Każda kobieta chce jak najdłużej cieszyć się zdrową, gładką cerą, co do tego nie ma wątpliwości. Właściwa profilaktyka przeciwzmarszczkowa jest kluczowym czynnikiem, który pozwala opóźnić efekty starzenia, jednak wokół kremów na zmarszczki urosło wiele mitów, z którymi możemy spotkać się niemal na każdym kroku. Jedna z najczęściej powtarzanych teorii głosi, że zbyt wczesne stosowanie kosmetyków przeciwzmarszczkowych wywiera niekorzystny wpływ na cerę. Jak to wygląda w praktyce? Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.

Krem przeciwzmarszczkowy – dla wielu kobiet już samo określenie charakteryzujące tę grupę kosmetyków brzmi nieco „przerażająco”. Spokojnie, kremy na zmarszczki Richevon nie wykazują ciężkiego działania z pogranicza kosmetologii i medycyny, które mogłoby być obciążeniem dla cery. Choć potoczna nazwa może sugerować coś innego, kosmetyki odmładzające w żadnym wypadku nie są formą „chemicznego liftingu”. To po prostu kompleks witamin i substancji odżywczych, których obecność w organizmie warunkuje prawidłowe funkcjonowanie skóry.

Więcej o Richevon przeczytasz na woman-news.pl

Zbyt wczesne stosowanie kremu na zmarszczki? To mit!

Teoria, według której skóra „przyzwyczaja się” do substancji aktywnych kremów (i w rezultacie w latach późniejszych przestaje być wrażliwy na ich działanie) nie ma nic wspólnego z prawdą. Częściowy efekt uodpornienia organizmu jest możliwy w przypadku częstego stosowania niektórych leków, ale nie witamin i związków odżywczych. Równie dobrze można powiedzieć, że ciało uodparnia się na składniki dostarczane wraz z pokarmami. Brzmi absurdalnie, prawda?

Krem rozleniwia młodą cerę? Kolejny mit!

Każda plotka ma to do siebie, że przekazywana dalej ewoluuje i zmienia swoją postać. Tak jest także w tym przypadku. Inna z teorii głosi, że zbyt wczesne stosowanie kremu przeciwzmarszczkowego „rozleniwia” skórę i w efekcie uzależnia nasz organizm od substancji w nim zawartych. Cóż, należy zaznaczyć, że jedynym czynnikiem, który na cerę działa rozleniwiająco, jest czas. W wyniku naturalnych procesów skóra zaczyna stopniowo tracić zdolność do regeneracji, spada też produkcja kolagenu i elastyny. Zadaniem kremów przeciwzmarszczkowych jest pobudzenie naturalnych procesów odnowy, a efekt ten jest uzyskiwany poprzez suplementację odpowiednich składników odżywczych, dokładnie tych, których nasz organizm z czasem nie może już sam wytwarzać. O efekcie rozleniwienia nie może być zatem mowy.

Niewłaściwie dobrany krem może zaszkodzić? Nic z tych rzeczy!

Kolejna obiegowa opinia wskazuje, że młode kobiety często sięgają po kremy niedostosowane do ich potrzeb i przez to niszczą swoją cerę. Rozwiewamy wątpliwości – osoba przed 30. rokiem życia, która sięga po krem dla cery dojrzałej, nie szkodzi sobie w sposób bezpośredni. Oznacza to, że składniki aktywne kremów 40+ i 50+ nie niszczą cery młodej! Organizm pobierze z kosmetyku tylko te substancje, które w danym momencie są mu potrzebne. Należy natomiast zaznaczyć, że niewłaściwie dobrany krem nie zapewni skórze odpowiedniej ochrony (np. krem przeciwzmarszczkowy 40+ dla 20-latki), warto o tym pamiętać i zawsze stosować preparat ze składnikami adekwatnymi do wieku.